Tymon: Tato, będziemy polować, aż będzie ciemno i strzelimy dzika i zjemy go na kolację. ja: OK, fajnie. Tymon [30 minut później]: Tato, już nie chce dzika na kolacje, mogę zjeść pomidora. Jedziemy do domu?
Read the rest of this entry »
Tymon: … i ta dziewczynka nazywa się Kasia, tak jak moja mama. ja: A znasz jakiegoś Tymona? Tymon Nie, nie ma żadnego innego Tymona w naszej grupie… ja: Bo na świecie jest bardzo mało Tymonów… Tymon: TATO! Na szczęście JA JESTEM TYMONEM!
Read the rest of this entry »
Tymon [stojąc na wadze]: Ile ważę? ja: 18. Tymon: To znaczy, że już jestem prawie dorosły.
Read the rest of this entry »
Nina: TA-TA. ja. Wow. Nina, powiedz TYMON.. Nina: ZY-MO.
Read the rest of this entry »
ja: Dobra woda? Tymon: Nie, ostra. Jak papryka. ja: Papryka? A skąd wiesz, że papryka jest ostra? Tymon: Sam to wymyśliłem. Bo mam dobry wzrok. ja: A kto ci powiedział, ze masz dobry wzrok? Tymon: Ja to wymyśliłem. Bo jestem dzielny. ja: Dzielny? Tymon: Tak. Jestem dzielny pacjent.
Read the rest of this entry »