gdzie byłeś?
[Nie widziałem Tymka od 4 dni, był w szpitalu, a ja chory w domu] ja: Tymon! Gdzie byłeś?! Tymon: W placy! ja: GDZIE?! Tymon: W placy. Daleko.
Read the rest of this entry »[Nie widziałem Tymka od 4 dni, był w szpitalu, a ja chory w domu] ja: Tymon! Gdzie byłeś?! Tymon: W placy! ja: GDZIE?! Tymon: W placy. Daleko.
Read the rest of this entry »ja: Wiesz z jaką prędkością trzeba się poruszać, żeby cały czas być w słońcu? Kacha: Z prędkością słońca.
Read the rest of this entry »Tymon: O, nie ma lolaja… ja: ??? Tymon [wskazujac paluchem w strone stacji benzynowej]: Tam lolaj byl. ja: A, Mikołaj. Tak był.
Read the rest of this entry »Tymon: Będę się cesić… Kacha: Co będziesz robić? Tymon: Cesić – ha-ha-ha. Kacha: A, cieszyć…
Read the rest of this entry »Kacha: Słyszysz, Tymon? Tymon: … Kacha: Tymon? Tymon: … Kacha: Tymon! Dlaczego zasłaniasz uszy?! Tymon: Eee… Bo… Eee… Usi bolom.
Read the rest of this entry »Kacha: Oj, to będzie ciężka noc… ja: A tak ładnie się zapowiadała… Kacha: Koniecznie chcesz jakiś dialog wymyślić, tak?!
Read the rest of this entry »Kacha: Łukasz? ja: … Kacha: Nic nie mówisz, bo chcesz gadać, czy o co ci chodzi?!
Read the rest of this entry »