mokro
Kacha: Przewiń małego, bo ma mokro. ja [po chwili]: Miał prawie sucho, więc tylko obróciłem pieluchę na lewą stronę…
Read the rest of this entry »Kacha: Przewiń małego, bo ma mokro. ja [po chwili]: Miał prawie sucho, więc tylko obróciłem pieluchę na lewą stronę…
Read the rest of this entry »Kacha [dalej czytając książkę o noworodkach]: Nie, czekaj ta depresja objawia się tym, że nie chce się nic robić… ja: Tak? Kacha: To znaczy, że ty ją masz!
Read the rest of this entry »Kacha [czytając książkę o noworodkach]: Depresja najczęściej ujawnia się, gdy matka z dzieckiem wraca ze szpitala do domu. Myślisz, że u mnie się pojawiła? ja: Hmm. Sprawdź lepiej kiedy mija…
Read the rest of this entry »Kacha: Mam wyprać tę piżamę? ja: Tak, strasznie się w niej pocę.
Read the rest of this entry »Kacha: Popatrz na naszego synka… ja: Wiedziałem, że nasze dzieci będą piękne, ale żeby aż tak?!
Read the rest of this entry »Kacha: Pójdź zamknąć dom na klucz. ja: Po co? Kacha: Rzeczywiście, przecież mamy obronnego psa w kartonie…
Read the rest of this entry »ja: Z tobą jest coś nie tak. Z tymi emocjami… ona: Chyba tak. Ale to jest potrzebne. ja: Do produkcji mleka.
Read the rest of this entry »ja: Wszystko kupiłem. Kacha: To wsadź teraz to wszystko do lodówki. ja: Wiesz, zapomniałem kupić lodówkę…
Read the rest of this entry »Kacha [myśląc o porodzie]: Wiesz, boję się, że nie dam rady… ja [też myśląc o porodzie]: Myśl o czymś przyjemnym, co będzie potem – na przykład, że będę go brał na polowania…
Read the rest of this entry »Kacha: Znowu zasypiasz? ja: Nie… Kacha: Łukasz obudź się na chwilę, zanim zaśniesz!
Read the rest of this entry »